12 września, 2013

Thursday diary

Co prawda nie miałam dziś w planach posta, ale Lublin był taki ładny, popołudnie takie wolne od zajęć, a pogoda taka niedeszczowa, że aż zmieniłam zdanie i postanowiłam się z Wami podzielić skrawkiem dzisiejszego dnia. Los mi ostatnio sprzyja albo tak sobie tylko wmawiam, ale jakby nie było staram się czerpać radość ze wszystkiego. Doskonałym powodem jest to, że nie muszę się na jutro uczyć, ale też to, że wiem aby pod żadnym pozorem nie zamawiać więcej kawy karmelowej w PEWNEJ KAWIARNI. Świetne jest też, że mój aparat sam z siebie się naprawił, że był piękny zachód słońca, a jutro piątek. Widzicie? Mogę tak wymieniać i wymieniać. :D Mam nadzieję, że Wasz dzień minął równie dobrze i, że kolejne będą jeszcze lepsze! Jeszcze trochę, a mój blog zmieni tematykę na rozwojową. :)


2 komentarze:

  1. Trochę się jaram i chyba też trzasnę pościka!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny zdjęcia, jaki ten Lublin ładny;)

    OdpowiedzUsuń