19 sierpnia, 2015

Begin again

Po tej okropnej saunie, chyba pierwszy raz od miesiąca założyłam długie spodnie *hurray*. Czuję w kościach jesień, nawet nie zauważyłam kiedy słońce zaczęło tak szybko zachodzić, wieczory są coraz chłodniejsze. Pora znaleźć idealny sweter i ramoneskę, zrobić zapas kawy i świec. Idzie jesień, idzie nowe.
Okulary, które widzicie na zdjęciach, miały stać się korekcyjnymi. Okazało się, że szkła odpowiednie dla mojej wady mogą być dla nich za grube. Fail życia. Pozostało mi stać się pełnwymiarową hipsterką w zerówkach (nie, nie, nie).
Myślę, że podświadomie inspirowałam się strojami Keiry Knightley, a raczej postaci przez nią granej w filmie Begin again.
Mam nadzieję, że sierpień mija Wam miło, ciao!


 spodnie tshirt torba sh, buty hm, okulary brylove

02 sierpnia, 2015

O smutku słów kilka

Wiecie jakie jest najczęściej zadawane mi pytanie? Nie? Otóż "dlaczego jesteś smutna?". No i co ja mam biedna odpowiadać??? Że dzień minął mi fatalnie, że utopiłam kolczyka w zlewie, że przypaliłam owsiankę, czy może dlatego, że próbuję być tkliwą nihilistką opanowującą pozycję dystansu? Y-yy, to nie to. To po prostu mój bitch face.

Tumblr jak zwykle nieomylny:
being shy and having resting bitch face is the worst combination because i look like a disinterested bitch but in reality i really want to socialize but i just don't know how to initiate conversation with strangers and also this is just my face

Ok, wylałam już żale, to teraz mogę dodać zdjęcia i polecić Wam Dziennik Susan Sontag, który właśnie czytam. Kobieta była niesamowita, aż mam ochotę regularnie prowadzić notatki i nie robić nic oprócz czytania książek i ogłądania filmów. I Salinger też ma rację:


Dopiero wtedy wiem, że mnie książka zachwyciła, jeżeli po przeczytaniu myślę o jej autorze, że chciałbym z nim się przyjaźnić i móc po prostu telefonować do niego, ile razy przyjdzie mi ochota. Ale takich pisarzy nie ma wielu.
― Jerome David Salinger ‘Buszujący w zbożu


 bluzka ?, spódnica i buty sh, torba mocak

14 lipca, 2015

Sleep observe create

Wcześniej obiecałam sobie, że wstawię tu te zdjęcia dopiero, gdy napiszę coś sensownego. W moim przypadku to nie działa. Nie kleją mi się litery, gdy się zmuszam. Dlatego tak często można tu przeczytać taki bełkot o wszystkim i o  niczym. Nie powiem co u mnie nowego, bo właściwie nic. Muszę przestać prokrastynować i wziąć się do pracy (dosłownie!). 10 sposobów na super egzystencję nie działa, motywacyjne mowy są skuteczne może przez 5 minut. Jeśli sam/a nie kopniesz się w dupę, będziesz tak tkwić w nieskończoność. Scrollowanie internetu nie wpływa na poprawę jakości procesu.
Jednakże Ernest mądrze prawi. (źródło: tumblr)
spodnie, golf, kurtka sh, buty tally wejil, okulary carry, kolczyki pchli targ

26 czerwca, 2015

Summer Breeze

Życie toczy się teraz niezwykle leniwie. Na dłuższą metę nie umiem funkcjonować w takim spowolnieniu, pora więc wziąć się za siebie. Jedyne tempo jakie utrzymuję w normie to to czytelnicze. Świetnie nadrobić wreszcie książki, które czekały na półce od miesięcy. We wtorek wyniki matur i do tej pory nie wiem, czy powinnam się śmiać, czy płakać. W każdym razie nie mam już na nic wpływu, także stoicyzm. Przyszłość będzie fajna! Tymczasem zrobiłam porządki dookoła siebie i staram się dobrze wykorzystywać ten ogrom czasu. Doba wciąż trwa tyle samo co w kwietniu?
Oczywiście sukienkę musiałam zachlapać.
sukienka sh, tshirt hm, buty tally weijl, plecak carry

31 maja, 2015

I'm (finally) here

Napisałam maturę, jutro zaczyna się nowy miesiąc, wracam więc. To dobry czas żeby odświeżyć to "miejsce".
shirt sh, skirt reserved, bag mocak, earrings hm

04 kwietnia, 2015

Pseudowiosenny miks zdjęć

Ja żyję, aparat nie, weny nie ma, w dodatku nie umiem dobrze zagospodarować przyznanego mi limitu 24 godzin dziennie. Postanowiłam jednak wkleić tu kilka zdjęć z telefonu, coby blog żył sobie chociaż minimalnie. Ostatnie miesiące upłynęły mi pod znakiem kawiarni o poranku, kupowania gazet i książek, z których czytaniem nie nadążam, pysznego jedzenia, nauki, jęczenia, narzekania, ciągłego "niechcemisiętoniemasensu". Czyli wszystko w normie.
Odpoczywajcie i najedzcie się porządnie, bo to przynosi dużo radości. I pamiętajcie, żeby spędzić trochę czasu z bliskimi, bo jakkolwiek by nas czasem nie irytowali, to jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.

 Bistro Ostro 
 Centrum Kultury Lublin / ja
 zakupki - kurczaczkowy sweterek / pseudowiosna
 Kawka o poranku / K MAG
WO Extra i szamka / ciepły (!) dzień, piękny zachód